Sensacja w Krakowie

Korona Kielce W piątek 30 kwietnia kibice Wisły z pewnością byli w dobrych nastrojach. Piękna słoneczna pogoda, weekend majowy czeka, no i ulubiona ligowa drużyna ma wysoką, 4 punktową przewagę nad drugim w tabeli poznańskim Lechem. Ten nastrój potwierdzić miało pewne, wysokie zwycięstwo wiślaków nad 12 drużyną tabeli Koroną Kielce.

Takie przynajmniej były założenia. Tak ambitnych założeń z pewnością nie mieli goście z Kielc, chociaż podopieczni Marcina Sasala mieli zaledwie 4 punkty przewagi nad strefą spadkową i każdy punkt był dla nich zapewne na wagę złota. Szczególnie taki, wywieziony ze stadionu Mistrza Polski.

Koronie sytuacja skomplikowała się kilkadziesiąt minut przed meczem, kiedy to na rozgrzewce kontuzji doznał Edi Andradina. Najgroźniejszego zawodnika Korony w podstawowym składzie zastąpić musiał Łukasz Maliszewski. Bez roszad kadrowych nie obyło by się też u gospodarzy. W podstawowym składzie znów zagrał zastępujący kontuzjowanego Mariusza Pawełka, bramkarz Marcin Juszczyk. Za kartki pauzować musiał też czeski rozgrywający Tomas Jirsak. Zastąpił go Kostarykańczyk Junior Diaz. Dobrą za to informacją dla wiślaków, był powrót do składu kontuzjowanego ostatnio Piotra Brożka. Dość zaskakujący był też występ od pierwszych minut ostatnio rezerwowego Słoweńca Andraża Kirma. Jak się później miało okazać te roszady niekoniecznie przyniosły Wiślakom szczęście. Ale nie wyprzedzajmy faktów.

Mecz zaczął się dla gospodarzy wyjątkowo źle. Już w 7 minucie spotkania Kielczanie powinni byli prowadzić 1-0. W sytuacji sam na sam Marcina Juszczyka mija Maliszewski, jego strzał zostaje jednak zablokowany przez łokieć Piotra Brożka. Wisła miała w tej sytuacji podwójne szczęście, w zasadzie sędzia mógł nawet podyktować rzut karny i wyrzucić z boiska wiślaka. Jednak jak to się mówi „co się odwlecze to nie uciecze”. Dwie minuty później świetna centra Maliszewskiego, strzał Kiełba i w Krakowie mieliśmy sporego kalibru niespodziankę. Wisła próbowała jakoś zareagować na ten niespodziewany cios, ale strzały Boguskiego czy Piotra Brożka okazały się zupełnie nieudane. Sprawy w swoje ręce postanowił za to wziąć były wiślak Nikola Mijajlovic. W 24 minucie jego kapitalny strzał trafił jednak tylko w poprzeczkę. Trzy minuty później Korona mogła zdobyć kolejną bramkę ,ale nikt z zawodników Korony nie przeciął dobrego dośrodkowania. Gra Wisły wyglądała w tym momencie fatalnie. Dopiero w 43 minucie Wisła stworzyła sobie jako taką sytuację bramkową. Andraż Kirm wpadł z piłką w pole karne, jego strzał dobrze obronił jednak strzegący bramki żółto- czerwonych Zbigniew Małkowski. Do przerwy występ Wiślaków wyglądał fatalnie , z taką gra Mistrzostwo Polski może znacznie się oddalić od podopiecznych Henryka Kasperczaka.

Od początku drugiej połowy bardzo słabo spisującego się na środku pomocy Juniora Diaza zmienił Seneglaczyk Issa Ba. Może on zmieni coś w fatalnych poczynaniach drugiej linii Wiślaków ? Po przerwie obraz gry uległ lekkiej zmianie. Gospodarze zaczęli grać ofensywniej, częściej atakowali bramkę gości. Nie miało to jednak wielkiego przełożenia nawet na stwarzanie sobie stuprocentowych sytuacji do strzelenia gola . W 61 minucie trener Kasperczak decyduje się dokonać drugiej zmiany w swoim zespole, za Adraża Kirma pojawia się na boisku Wojciech Łobodziński. Już trzy minuty po wejściu Łobodzińskiego na plac gry, były zawodnik Zagłębia Lubin mógł zapewnić drużynie wyrównanie. Jednak jego potężny strzał z pola karnego po niezłej zespołowej akcji Wiślaków kapitalnie broni Małkowski. Wiślacy próbowali atakować bramkę kielczan, ale nie grzeszyli w tym dniu nawet celnością podań. W międzyczasie trener gości Marcin Sasal dokonał wszystkich trzech zmian w swoim zespole. Na boisku pojawili się tacy gracze jak Dariusz Łatka, Michał Zieliński Maciej Tataj. I w 82 minucie pierwszy z wymienionych rezerwowych(zresztą były wiślak) mógł powiększyć przewagę swojego zespołu. Jednak jego niezły strzał, dobrze wybija na róg Juszczyk. W 84 minucie miało za to miejsce niesamowite oblężenie bramki Zbigniewa Małkowskiego. Najpierw golkiper gości kapitalnie broni strzał Sobolewskiego z dystansu, później dobitka głową Boguskiego okazuje się niecelna. Ta akcja powinna przynieść wyrównanie gospodarzom. Minutę później kolejna akcja Wisły dośrodkowuje Małecki, główką Marcelo. Znowu świetnie broni Małkowski. To jak najbardziej wielki dzień byłego bramkarza m.i.n Feyenordu, Exelcioru Rotterdam czy Hibernianu. Do końca spotkania Wiślacy walczyli jeszcze o wyrównującą bramkę. Niestety nic im z tych starań nie wyszło. Tak więc sensacja w Krakowie staje się faktem. Wisła Kraków przegrywa u siebie z ligowym średniakiem Koroną Kielce 0-1.

Kto by się spodziewał, że walka o Mistrzostwo Polski może być w tym sezonie jeszcze taka zażarta. Wiślacy gdyby pokonali w piątkowy wieczór kielecką Koronę byliby już o krok od trzeciego z rzędu Mistrzostwa. Podopieczni Kasperczaka jednak przegrali i w tej chwili w kwestii walki o Mistrzostwo wszystko jeszcze może się wydarzyć. Najpoważniejszym konkurentem Wisły jest oczywiście Lech, który w wypadku zwycięstwa we Wrocławiu zbliży się do krakowian na jeden punkcik. Nie należy jednak też zapominać o zespołach Ruchu i Legii. Wygrany w dzisiejszym bezpośrednim pojedynku tych drużyn też nadal będzie miał szanse na wygranie ligi. Słówko jeszcze o Koronie, która niespodziewanym piątkowym zwycięstwem w Krakowie bardzo przybliżyła się do spokojnego utrzymania.

28 kolejka zapowiada się za to fascynująco szczególnie ze względu na szlagier jaki będziemy mogli obserwować w Warszawie pomiędzy Legią i Wisłą. Za to Kielczanie jeśli w 28 kolejce pokonają na własnym stadionie Lechię Gdańsk zapewnią sobie utrzymanie w Ekstraklasie na najbliższy sezon. Tak więc 28 kolejka zapowiada się bardzo ciekawie. Nie tylko dla sympatyków Wisły Kraków i Korony Kielce, ale dla wszystkich kibiców zainteresowanych rozgrywkami Ekstraklasy.

(Dziubek)

01.05.2010 15:18:18

Zobacz także:
- Wisła Kraków
- Korona Kielce
- Stwórz stronę swojego klubu - od Ekstraklasy do C-klasy !

Komentarze [0]:

Komentuj:
Autor
Treść

Essomba piłkarzem Jagiellonii

Jagiellonia Białystok23-letni kameruński pomocnik lub napastnik Franck Leopold Essomba Tchoungui został wypożyczony na rok z algierskiego klubu CA Bordj Bou Arreridj przez Jagiellonię Białystok.


09.09 15:02 Więcej » Komentuj »

Boukhari piłkarzem Wisły

BoukhariNourdin Boukhari jest nowym zawodnikiem Białej Gwiazdy. Piłkarz został wypożyczony na rok z tureckiego klubu Kasimpaşa S.K. Nourdin Boukhari jest Marokańczykiem, ale posiada także paszport holenderski. Urodził się 30 czerwca 1980 roku w Rotterdamie. Mierzy 184 cm wzrostu, gra na pozycji lewego pomocnika.


31.08 17:48 Więcej » Komentuj »



Sadlok od lutego w Polonii

SadlokMaciej Sadlok 1 lutego 2011 roku zostanie piłkarzem Polonii Warszawa. Działacze Ruch Chorzów i "Czarnych Koszul" wczoraj doszli do porozumienia w sprawie transferu definitywnego 21-letniego zawodnika. Polonia zapłaci za reprezentacyjnego obrońcę 2 miliony i 700 tysięcy złotych netto.


31.08 17:46 Więcej » Komentuj »

Zieńczuk w Lechii

Zieńczuk Marek Zieńczuk wraca do rodzinnego miasta. Zawodnik, który ostatnio występował w greckiej Skodzie Xanti, wcześniej reprezentował barwy Wisły Kraków, Amiki Wronki i Lechii Gdańsk, znów przywdzieje Biało-Zielony trykot. Ostatni raz w barwach Lechii występował w sezonie 1999/00.


31.08 17:31 Więcej » Komentuj »